Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wind Of Change i bryza
#1
Życie z żoną nie do zdarcia kotów było powiązane z różnymi zdarzeniami drogowymi.
Nie przemyciłem zbyt wiele aluzji w autorskiej piosence Najlepsza - póki co teściowa, śpiewanej pod leżakowany do wakacji bimber. Ten wdowi grosz dzielony był pomiędzy czterech zięciów apokalipsy, chociaż najmłodszym, z krótkimi kiszkami, poniewierało zjawisko cofki.
W tamtych czasach jeszcze Niemiec miał silne wole jak pelikan i łykał mój towar na bazarze.
Zaopatrywałem się u hurtowników, jeżdząc pod Łodź, niemal co tydzień.
Kiedyś na takie tańsze zakupy do Tuszyna postanowiła wybrać się żona. W busie zmieściło się
jeszcze kilka kobiet z zaprzyjaźnionych stadeł.

Wracaliśmy już obkupieni. Przy A8 zarobkowali rolnicy, wystawiając owoce i warzywa na sprzedaż.
Na poboczu, przy ziemniakach, zatrzymałem busa. Do worków wolno podeszła starsza kobieta.
- Jaka to odmiana - spytałem.
- Bryza.
- Wezmę worek, lepiej dwa, muszę czymś karmić tę agencję towarzyską.


Obiad zjedliśmy w sprawdzonym barze. Od momentu zamówienia podwójnego pieczywa do golonki licznik pokazywal tylko ciche kilometry, świeciła się już inna kontrolka. Na domiar wszystkiego zabrakło paliwa.
Moje pasażerki ponad godzinę kwitły za przerywaną linią, aż zorganizowałem kilka litrów paliwa na dojechanie do najbliższej stacji benzynowej.
Krysia oszacowała wschodzący rynek pracy:
- Chyba mogłybyśmy wyżywić się same.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Wind Of Change i bryza - przez Grain - 05-02-2018, 09:53
RE: Wind Of Change i bryza - przez Marcin Sztelak - 05-02-2018, 12:54
RE: Wind Of Change i bryza - przez Grain - 05-02-2018, 12:57
RE: Wind Of Change i bryza - przez Miranda Calle - 06-02-2018, 08:01
RE: Wind Of Change i bryza - przez Grain - 06-02-2018, 08:08
RE: Wind Of Change i bryza - przez Miranda Calle - 06-02-2018, 08:13
RE: Wind Of Change i bryza - przez BJKlajza - 06-02-2018, 13:08

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości