Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bez pożegnania
#1
za oknem
rozciąga się
(leniwie jeszcze)
piątoranna mgła

patrzę bezsennie
na gasnące w słońcu
ślady stóp za wzgórzami pościeli

co stratowały
ledwo żywą ciszę
ukrzyżowaną w podłodze
Zaglądam tu tylko z przyzwyczajenia.

Ani myślę wracać na stałe.
Odpowiedz
#2
Jakie to ładne... Poruszające, bardzo.
Cytat:na gasnące w słońcu
ślady stóp za wzgórzami pościeli
Cudo.
[Obrazek: Piecz1.jpg]

Pokój.
Odpowiedz
#3
Dziękuję za komentarz! Smile
Pozdrawiam i powodzenia!
Zaglądam tu tylko z przyzwyczajenia.

Ani myślę wracać na stałe.
Odpowiedz
#4
Ten wiersz to jedna, zgrabna metafora.
Bardzo wdzięczny w odbiorze, dobrze buduje nastrój.
Jedyne, co mi tu nie pasuje to tytuł.Według mnie niezbyt współgra z treścią.
Niemniej jednak tekst bardzo mi się podoba. Jest doskonałą lekcją budowy metafor.
Pozdrawiam serdecznie.
Odpowiedz
#5
A mnie się tytuł widzi jako drogowskaz do treści. Te ślady stóp za wzgórzami pościeli...
[Obrazek: Piecz1.jpg]
"Z ludźmi żyj, jakby widziany przez Boga. Z Bogiem rozmawiaj, jakby słyszany przez ludzi".
Lucjusz Anneusz Seneka
Odpowiedz
#6
Piątoranna ^ ^

Wojbik! Rozpisałeś się, jak nie Ty normalnie ^ ^

Fajny stworzyłeś klimacik, idealny, taki piątoranny właśnie. i podziwiam Cię, że potrafisz czerpać inspirację z tak przyziemnych i codziennych rzeczy/zdarzeń, wydaje mi się, że to bardzo cenna umiejętność. Naprawdę przyjemnie się Ciebie czyta.

Pozdrawiam.


[...] we kill people who kill people because killing people is wrong [...]
Odpowiedz
#7
Serdecznie dziękuję za oceny.
Bardzo się cieszę, BlackMoon, miło jest czytać takie komentarze. To dość budujące. ^^

Pozdrawiam!
Zaglądam tu tylko z przyzwyczajenia.

Ani myślę wracać na stałe.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości