Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Światło ość
#1
Apokalipsa będzie nad wyraz
delikatna. Jeden z jeźdźców przytuli,
drugi pogłaszcze. I tak dalej, 
rozochoceni uwierzymy w szczęśliwe.

Zakończenie, szczególnie gdy pod jemiołą
ktoś złoży pocałunek.
Na czole bliźniego. Pozostawiając piętno,
czyli atest na dalszą wędrówkę.

Pod przewodnictwem siły. Wiodącej,
z lekką nadzieją – na pokuszenie.
Dobrze że drogi w obu kierunkach
brukowane.

Jednak ciemno, można zgubić
zęby. Na nierównościach i niewiadomych,
przeklęta matematyka równań.
Do poziomu.

Na szczęście to tylko teologia
– Deus i Laudanum.
Odpowiedz
#2
Coś tam przeczytałem, może tylko to, co chciałem.
Odpowiedz
#3
Gra słów, taka w stylu Sztelaka. Od tytułu aż po bluźnierczą pointę - deus meus kosmateus...
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#4
Lubię twoje pisanie, w którym nie jest o niczym.

Szacun /jakiś symetryczny/ za słowa pozostawiane pod tekstami innych autorów.


Czasami zastanawiam się, nad pustką pod twoimi wierszami, ale to nie jest twoja pustka.
Odpowiedz
#5
To jest globalny problem portali literackich. Każdy pisze, ale niewielu ma ochotę skomentować pisanie innych. I w efekcie wiele naprawdę fajnych utworów przechodzi bez echa, z zerowym kontem komentarzy. To przykre, ale nic na to nie poradzimy.
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#6
Przepraszam za moje milczenie. Ostatnio bardzo mało komentuję, w ogóle mało mnie na portalach. Chyba straciłam do tego serce. Ale nawet jeśli nie zostawiam pod Twoimi wierszami śladu, to wiedz, że czytam. Zawsze. Jesteś jednym z nielicznych na portalach poetów... do których się wraca.

Pozdrawiam.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości