Via Appia - Forum

Pełna wersja: Dziewica - Klimt
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Chciałabym poznać Waszą interpretację obrazu 'Dziewica' Klimta
Mam dosyć dziwne widzenie tego dzieła, dlatego poszukuję świeżych opinii. Swojej wolę nie zamieszczać, żeby nic nie sugerować. (:
Cóż, ja widzę mnóstwo kobiet leżących warstwami... Jakieś takie senne się zdają... Nierealne, w tym sensie... Ta blondynka rozmarzona...
Mmmm, uwielbiam Klimta.

Najpierw - lepsza wersja.

A teraz do rzeczy:

Widzimy tutaj mnóstwo dziewczyn, które są nagie, albo przynajmniej częściowo odkryte - i dziewczynę, która jest zakryta. Jest jeszcze dziewicą, i nie może ukazać swoje prawdziwego wdzięku; ma jednak wdzięk niewinny, właśnie dziewiczy. Znajduje się na środku obrazu, inne kobiety otaczają ją i stanowią jakby jej ozdobą. Niektóre z tych "nie-dziewic" wydają się być smutne, pogrążone w zadumie (na samej górze i z samej prawej), inne znowu cieszą się pełnym życiem (z prawej, przy dziewicy), jedna z nich wreszcie - odwraca się, jakby ze spóźnionym wstydem a inna skręca się w niemej modlitwie. Na środku jest jednak dziewica - czysta i śpiąca, nieobecna, niezaangażowana w ten wir, który ją unosi. Ale sen, choć błogi, nie jest oczywiście celem w życiu i prędzej czy później ktoś ją rozbudzi.

To takie pierwsze impresje, myśli, które narzucają się przy pierwszym (nie dosłownie) zetknięciu z dziełem.; )


Mrrrauuu, uwielbiam Klimta; )