Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
toasty
#1
sto lat!
niech was szlag!
z takimi życzeniami

ani osiemdziesiątkę
ustrzelić jak babcia tańcząca
pod rękę z Parkinsonem
 
albo dziadek na emeryturze
grający w szachy
z Alzheimerem
 
życie nie musi być długie
aby tylko dobrym było
Odpowiedz
#2
Ale najlepiej gdyby było i długie, i dobre. Smile
Odpowiedz
#3
Gunnar, chciej żyć czynnie więcej, dociągniesz sprawny do setki Wink
PS. Mieliśmy podobne pomysły, ale inne spojrzenie, prawie w tym samym czasie opublikowaliśmy.
Odpowiedz
#4
(26-02-2019, 19:04)Zdzisław napisał(a): Gunnar, chciej żyć czynnie więcej, dociągniesz sprawny do setki Wink

Oby tak było, ale na niektóre schorzenia wieku starczego nie mamy wpływu.
Ale życzmy sobie jak najlepiej Smile


(26-02-2019, 19:04)Zdzisław napisał(a): PS. Mieliśmy podobne pomysły, ale inne spojrzenie, prawie w tym samym czasie opublikowaliśmy.

A możesz podesłać linka?
Bo ostatnio tyle w prozie się dzieje, że rzadko zaglądam do innych działów.


D.M. - dzięki za wizytę Smile
Odpowiedz
#5
(26-02-2019, 21:18)Gunnar napisał(a):
(26-02-2019, 19:04)Zdzisław napisał(a): PS. Mieliśmy podobne pomysły, ale inne spojrzenie, prawie w tym samym czasie opublikowaliśmy.

A możesz podesłać linka?
Bo ostatnio tyle w prozie się dzieje, że rzadko zaglądam do innych działów.

To fraszka, nie proza ("Credo. Czar życia"):
https://www.via-appia.pl/forum/Thread-Cr...%C5%BCycia
Odpowiedz
#6
Tak sobie - patrząc bezczelnie na ludzi - rozmyślam. I to nachodzą tego typu tematy:
- ciekawe, kiedy ja się zrobię taki zgorzkniałby;
- ciekawe, kiedy mnie tak zacznie boleć noga, że nie dam rady biegać, skakać, latać pływać...
- ciekawe, kiedy mnie w końcu dopadnie ta choroba, która przecież siedzi już we mnie i robi swoje...

A mimo wszystko chciałbym, żeby było te sto lat... I pocieszam się, że przecież do pisania tylko kawałek mózgu i ręki potrzebnySmile
Odpowiedz
#7
Cytując klasyka:
Szlachetne zdrowie,
nikt się nie dowie,
jako smakujesz,
aż się zepsujesz.

I jeszcze (usiłując nie uderzać w polityczne dzwony) - w naszym kraju żeby chorować, to trzeba mieć końskie zdrowie. I skarpety pełne pieniędzy.
A toast celny. Chociaż o Alzheimerze mogę powiedzieć tyle, że męczy otoczenie, nie samego chorego. W sumie może i dobre takie otępienie jako remedium na świat? Lepszy Alzheimer niż chociażby cukrzyca albo zapalenie jelit. Kto by chciał dożyć setki, będąc chorym? Nie długość życia się liczy, tylko jego jakość...
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#8
Już trochę powoli schodząc na offtopic... A może i nie...Smile

Cytat:Lepszy Alzheimer niż chociażby cukrzyca albo zapalenie jelit. Kto by chciał dożyć setki, będąc chorym? Nie długość życia się liczy, tylko jego jakość...
Alzheimera (przynajmniej jeszcze) nie mam, ale cukrzycę i owszem...  Cóż, być może naiwnie czasem sobie wyobrażam, że skoro mam już tę chorobę, to przecież nie może być kolejnej i staram się radzić z tym... A póki jeszcze nie ma ona aż tak znaczącego wpływu na moje życie (uważam, że zmiana stylu życia w porównaniu do możliwych powikłań to pryszcz), to nie ciąży aż tak. Ale gdzieś tam pojawia się myśl, że w sumie jestem jeszcze młody, jeszcze pewnie wiele przede mną.

ALE MIMO TO nie uważam, że jakość życia zależy wyłącznie od zdrowia. Próbuję się utwierdzać, że póki są pewne możliwości (naszego organizmu, otoczenia, bytowe...) należy z nich korzystać i podnosić tę jakość wedle tego, co nam dane. A i jeśli to możliwe, to - jeszcze lepiej - "udzielać" tej jakości innym.
Odpowiedz
#9
Zmartwię Cię, Kubutku: można mieć kilka chorób przewlekłych jednocześnie. Bo zazwyczaj jedna wywołuje drugą... Póki człowiek nie choruje, nie zdaje sobie sprawy z tego, jak cenne jest zdrowie.
Jakość życia nie zależy tylko od stanu zdrowia - fakt. Jeśli ma się jakąś pasję, która daje radość oraz jeśli mamy wsparcie, wtedy nawet z chorobą da się żyć. Póki nas nie wykończy Sad
Ale jaką może mieć motywację do walki człowiek, który nie ma żadnej dziedziny, w którą mógłby uciec? Co robić, kiedy to, co do tej pory dawało mu radość, przestało cieszyć? Jakim trzeba być człowiekiem, żeby porzucić bliską osobę w potrzebie? Niestety, świat jest pełen egoistów, skupionych wyłącznie na swoich sprawach i doprawdy trudno w dzisiejszych czasach o altruistów, ideowców i Judymów.
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości