Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
migotanka
#1
dzień dobry kochany
już opadły mgły   
a ty wciąż zaglądasz w głąb nocy 

uparcie wierzę że dotrzemy 
do siódmej pory roku 

zrzucając z siebie liście 
roziskrzymy się na przekór 
by tak lirycznie 
z zadumy się wyszumieć 

na pulsujących brzegach świtu
Odpowiedz
#2
Wg mnie sporo do poprawy choćby piąta pora roku - ucieknij od tytułu tego filmu

choćby

że doczekamy piątego kwartału 

bo pisanie o miłości to siódme życie kocicy
-----------------------------------------------------------------------------------------
Przygody Koziołka Matołka i Madame Bovary to niepełna kolejność lektur.
Odpowiedz
#3
Uwiodła mnie piękna metaforykaSmile
- żeby sędzia nie zaznał radości w sądzeniu -



Odpowiedz
#4
Ja bym piątą zastąpił inną, także te a przed ja i ty wydają się zbędne. Pewnie też bez chodź...
Odpowiedz
#5
Grain, dzięki za uwagi, jeśli chodzi o tytuł filmu, to nie znałam, nawet o nim nie słyszałam, ale jeśli ma się kojarzyć, to lepiej zmienić, więc jest siódma pora jako coś nieuchwytnego, niemożliwego do przejścia, a jednak gdy uwierzymy, może zaistnieć   

Julio, dziękuję

Marcinie- dzięki za sugestie, naniosłam drobne zmiany
Odpowiedz
#6
Siódma pora roku skojarzyła mi się z "Siódmym rokiem" - balladą przecudownie zaśpiewaną przez A. Zauchę.
Lirycznie o parze poetów lub całkiem zwykłych śmiertelników, którym miłość dodaje skrzyyydeł Smile
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#7
Mirando, dziękuję Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości