Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Za oknem
#1
Coraz większy plon wczorajszego
nieurodzaju wypełnia spichlerze.
Od brzegu ulicy aż po wieloznaczne
nabrzmienia klatek schodowych.

Więcej światła – krzyczą bezdomni
poszukiwacze arki. Z podejrzeniem
przymierza pomiędzy siódmą
a trzynastą latarnią.

To ich irracjonalne cienie wskazują
mielizny, na których osiadamy.
Bezbrzeżnie zdziwieni szorstkością
betonu ściętego na połysk mrozem.

Ewentualnie to tylko refleksy na szybach
zagiętych przez usta i oczy
wypatrujące pełni.

Zanim ta spadnie rozbiwszy noc w drzazgi.
Być może ostatniego świtu.
Odpowiedz
#2
Kolejny lekko  liftowany tekst i w okienko i w długi róg.
Jakby i łapanie świtu i swingu na spalonym.
Odpowiedz
#3
Kolejny ze znajomymi tropami i charakterystyczną, zadyszkową wersyfikacją, z pesymizmem podszytym ironią.
Ech, te wieloznaczne nabrzmienia... Ewentualnie to tylko refleksy na szybach Wink

Panie doktorze, proszę zaordynować podwójną dawkę!
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości