Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ulotność
#1
 Wyszukuję na youtubie odgłosów sokoła wędrownego i przykładam telefon do kratki wentylacyjnej. W ścianie słychać głuche dudnienie. Może to dusza poprzedniego właściciela tych terenów, na których stoi mój dom, próbuje zamienić się w wystraszonego ptaka i uciec.  Ja i mój dom jesteśmy tutaj intruzami.
 
 Innym razem liczę na chodniku łupiny orzechów, które spadają z nieba zamiast manny. Zadzieram głowę i widzę pogodne niebo, ale nie widzę racjonalnego wytłumaczenia. Może to za moje grzechy, których już nie pamiętam. Każda łupina to jeden grzech śmiertelny.

 Zamiast pisać longsellery, gapię się w sufit i nasłuchuję. Coś ślizga się po blachodachówce i puka. Może to wena próbuje dostać się do mojej głowy przez wykuty w dachu otwór. Pewnie nigdy się tego nie dowiem, ponieważ schodzę na dół, żeby rozpalić w kominku świeżymi gałązkami jałowca. Dym jałowca najlepiej wyciska łzy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości