Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sylwestrowa noc
#1
czy w twoim tornistrze schowane są pantofle
które wydeptałaś w sylwestrową noc
szepcząc mi słowa z nieznanego słownika
jakbyśmy nigdy nie mieli się zrozumieć
nigdzie indziej jak na ścieżce naszych spojrzeń

czy nadal czujesz zapach szampana we włosach
spowity słodkimi nutami rumianku i lawendy
nigdy nie potrafiłem pojąć gdzie tkwiła ich moc
gdy wtopiony w twoją szyję nuciłem Lipnicką
w akompaniamencie delikatnych westchnień

jednak w dymie rac przesuwał się mroczny cień
nie miał twarzy ani zamiarów zniszczenia świata
był najbliższą falą rzeczywistości tego dnia
bo ty tańczyłaś przecudownie w rogu parkietu
a ja się upiłem zbierając odwagę by podejść
to be a struggling writer first you need to know how to struggle
Odpowiedz
#2
Czytając Twój utwór, wyobraziłam sobie sylwestrową noc, w której poznaje nieznajomego, który mnie kokietuje, a następnego dnia już o mnie zapomina.
Pełno jest już takich sylwestrowych nocy i zabaw w ogóle.
Sylwester dla mnie, sam w sobie nigdy nie był dobry, bo nigdy na nim się nie ubawiłam.
Ostatnio byłam w knajpie i pamiętam, że rodzice się bawili, bo na drugi dzień wyjeżdżali, a mnie zostawili bez środków do życia i od tej chwili, sylwester nie kojarzy mi się dobrze.

jednak w dymie rac przesuwał się mroczny cień
nie miał twarzy ani zamiarów zniszczenia świata
był najbliższą falą rzeczywistości tego dnia


no dokładnie

Twój utwór technicznie jest dobry, a reszta, taka z plecaka wyciągnięta, jakby lekko pognieciona.

Pani Rickman
[Obrazek: Piecz2.jpg]






Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości