Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Strefa odlotów
#1
Za późno, nie odnajdziemy drogi.
Powoli gaśnie światło w jaskini
 -  głos zgubił echo.

Między dziką naturą a wyobraźnią
jest przepaść. Skostniałe palce
trzymają bilety. Trzeba je oczyścić
z drobinek piasku, wtedy uniosą
ostatnie myśli w różnych kierunkach.

Może wpadną pod dłuto rzeźbiarza,
który przegraną walkę utrwali
w kamieniu. Nieodkryte diamenty
wciąż kreślą znaki na niebie  

- to nic, że kurczy się ziemia
- żeby sędzia nie zaznał radości w sądzeniu -



Odpowiedz
#2
Byłam tu już kilka razy, Julio. Za każdym razem odkrywam coś nowego. Wybacz... Bardzo pod siebie biorę ten wiersz - choć wiem, że opublikowałaś z zamysłem trafienia w wiele serc, ale jako Krytyk, powinnam oddzielić uczucia od opinii, dlatego podglądałam, milcząc.
Nie umiem, nie potrafię oddzielić emocji, które towarzyszą mi w przeżywaniu tego wiersza. Ponieważ oddaje moje odczucia.
Byłabym nieobiektywna, twierdząc że wiersz jest super. Dla mnie jest. Wyraża to, co czuję.
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#3
O rany, nic?
Żadnego komentarza pod świetnym wierszem?
(pisząc komentarz, nie wiedziałem, że zrobiła to również Miranda. Oboje w jednym czasie)
Może wydawać się okolicznościowy, bo z jednej strony jest.
Upamiętnia tragedię w Jaskini Wielkiej Śnieżnej.
Ale, moim zdaniem, to uniwersalny wiersz, dobra poezja, która skupia się na imponderabiliach, sprawach nieuchwytnych, ponadczasowych jak dusze tych, którzy pozostali w jaskini.
A te dołączyły do rzeźby jaskini i jej stalagmitów, stalaktytów wapiennych i lodowych.
A to przecież piękny wiersz o pasji.
Julia zapisała go, wyrzeźbiła we fragmenciku lodu, być może z ukrytym diamentem.
Nieistotne, czy pasja każe zwiedzać w głąb jaskinie, bądź oceany.
Albo wyruszać kosmos w kapsułach osadzonych na tonach materii wybuchowej.

to nic, że kurczy się ziemia
zwykła, niezwykła względność

Ziemia się kurczy, bo powiększają się nasze ambicje do sięgania, osiągania dotychczas niemożliwego.
Może i jestem subiektywny, ale wolno mi

Oceniam na piątkę.
Kłamstwo wymaga wiary, aby zaistnieć. Uwierzę w każde pod warunkiem, że mi się spodoba.
J.E.S.

***
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.

[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#4
To nie wiersz na ocenę. Dlatego nikt nie odważył się skomentować...
Ja czuję ten utwór każda swoją komórką ciała. On wzrasta we mnie coraz mocniej. Po każdym czytaniu.
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#5
Byłam jako skała, której nie sięgnął nikt. Teraz jestem okruchem lawy, nieskończonością. Zwykłym kawałkiem materii organicznej. Którą wchlonie świat. A niechaj pochłonie! Bo znów chcę żyć.
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#6
Rozumiem, Cię Mirando.
Niestety, nie ma więcej gwiazdek niż pięć.

Julio!
Uszanowanie.
Kłamstwo wymaga wiary, aby zaistnieć. Uwierzę w każde pod warunkiem, że mi się spodoba.
J.E.S.

***
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.

[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#7
Ha. A jednak ktoś się osmielił Smile Ja w ciszy trwam. Niech płynie.
Nigdzie nie zaznasz takiego spokoju i rozwagi względem oceny utworu. Tylko tu, na VA.
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#8
Nie wiem co powiedzieć, tyle emocji pod wierszem. Powiem wprost: coś przegania mnie z jednego końca w drugi. Każda śmierć rodzi miłość i odwrotnie - czuję wagę wartości, którą wkładam w strofy. Zawsze z lękiem i niepewnością. Dziękuję Mirando, dziękuję Alchemiku.
- żeby sędzia nie zaznał radości w sądzeniu -



Odpowiedz
#9
Napiszę tylko tyle, że Twój wiersz jest mi bliski i wciąż do niego wracam...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości