Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rapsod na pół gwizdka
#1
— Czemu, patałachu, głowę chowasz w piasek? 
Weź na klatę to, czym się stałeś!

Przyczep skrzydła z nylonu/tektury/marmuru i wznieś się, ponad chmury, leć! 
Mimochodem zauważ mnie, w dole, na dnie gdzieś 
tylko tyle chcę. 

Mosze ze śmietnika, memłonie, upadły Gwiazdorze, unieś swą laskę, rozstąp morze, wodospady łez!
Naucz bezsennej łaski i marzeń, bo już wcale marzyć nie potrafię.
Albo daj mi spać, daj spać spokojnie, proszę. Tabletki ziołowe. Wódka. Kurtyna w górę!

Albo chodź, chłoszcz silnie i dumnie przełykaj ślinę, liż moją małżowinę.  
Zrób mi dobrze, zrób, bardzo proszę 
a nuż zostaniesz na dłużej? 

Zaoferuj, daj i odbierz, obiecaj, skłam i olej.
Przyjdź, kiedy chcesz, napluj mi w twarz, zabierz wszystko do cna, pobij na śmierć. 

Niech wszyscy dowiedzą się. 
I morderstwem niech nazwą to, jeśli już.
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#2
Kiedyś to kuźwa albo nawet Panie Dzieju pisali:

Prośba o wyspy szczęśliwe

A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.

Konstanty Ildefons Gałczyński
1930

Albo taki Mickiewicz liryk nad ryki przy orgazmie, który ruchał wszystko, co niezapało się na drzewo.

Mi pasuje każde słowo w tym szerokim kontekście.

To jest udana próba odkłamywania samego siebie.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Przygody Koziołka Matołka i Madame Bovary to niepełna kolejność lektur.
Odpowiedz
#3
No fakt, tylko że wysp szczęśliwych nie ma, albo są 3 dni na wschód od nibylandii... Za to trochę bym konstrukcję pozmieniał, aczkolwiek to moja bania, bo tak jak jest też jest dobrze, nawet bardzo... Inaczej mówiąc - wirsz jak nic.
Odpowiedz
#4
Są takie wiersze, które niepokoją. Niby się uśmiecham, ale coś gorzkiego czai się po kątach. W równym stopniu przemawia siła miłości i nienawiści, a wszystko doprawione ironią i w tym widzę moc tego wiersza. Zatrzymał.
- żeby sędzia nie zaznał radości w sądzeniu -



Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości