Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ludożerca
#1
Cisza, która codziennie zjada cząstkę
materii, wymaga oswojenia. Zaczynam
rozumieć - nie ma nic pilniejszego od miłości.

Chorego gołębia ukryłam w pniu drzewa,
od tego dnia nie płaczę. Światło
dotyka rzeźbę, osusza ślady.

Mędrcy mówią - apokalipsa. Przeczuwam.
Cieszy mnie każda zieleń i ciepło w dłoniach
złączonych pod gwiaździstym niebem.

Mam szczęście - nie żyję według ciała
- żeby sędzia nie zaznał radości w sądzeniu -



Odpowiedz
#2
Odczucia ciężko chorej osoby? Tak to odebrałem.
Odpowiedz
#3
W obliczu spraw ostatecznych rzeczywiście nie ma nic pilniejszego niż miłość.
Dalej jest pogodzenie się z losem, tym co ma nadejść.
Ostatni wers jest o nieprzywiązaniu do przyziemnych spraw które pochłaniają większość uwagi większości ludzi.
Tak to widzę.
Tylko kim jest w tym kontekście tytułowy ludożerca? Może grzech?
Odpowiedz
#4
Gunnar. ludożerca jest uniwersalny - grzech także. Dzięki za ślad pod wierszem.
- żeby sędzia nie zaznał radości w sądzeniu -



Odpowiedz
#5
Dobry, bo bardzo przemyślany wiersz. Ludożercy są wśród nas, w nas i z nami a główny to czas, więc śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości