Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kompozyt
#1
Wyprowadziłem się z sąsiedniego bloku
rysunkowego, z akwarelami
na przelotnych, kwaśnych deszczach.
Z powłoki słownej, ust malowanki.

Od zasiedzenia plażowego kosza
na seansach pod gołym niebem,
łapie się łupież spadających gwiazd,
i można międzylądować na oddziale
nierefundowanej liryki,
na okres dłuższy od księżyca przestępnego.
Z pytaniem White'a:
kto, albo co ciągnie Wóz Ognisty.

Coś niechwytnego jak pierś karmiącej kobiety.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Przygody Koziołka Matołka i Madame Bovary to niepełna kolejność lektur.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości