Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
średniej Kowalskiej wciałowstąpienie
#1
oddawała się wnętrzem nie marnując marginesu pobudzenia
odtwarzała w swoich hitach mimo uszczerbków i zacięć
niepowiązanych ze strukturą winylu zachowując
linię melodyczną poukładana z rozdzielnością półek
bez ogranicznika pod klucz wiolinowy do zagubienia

powoli najpierw na mylące sekundy odchodząc z pulsu
jedynego miejsca obecności przynależnemu opiece
aż straci miejsce w przypisanym archiwum
skoro o żywych należy mówić dobrze albo wcale
Odpowiedz
#2
Exclamation 
Czemu w czasie przeszłym? Skoro o żywych należy mówić dobrze albo wcale?
Mocno kopie ta miniatura.
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#3
Muzyka, która już przeszła, której nikt nie słucha, która stała się produktem.
Nie, nigdy nie straci miejsca w archiwum. Owszem, będzie na uboczu, będzie gwałcona produktami muzycznopodobnymi (jak kiedyś były wyroby czekoladopodobne), ale zawsze będzie. Jak książki, jak ludzka chęć poznawania i odkrywania nowych dźwięków, jak chęć obcowania ze sztuką. Tego nikt nam nie odbierze. Zeszmacić można, o tak, ale zniknąć na zawsze? O, nie! Dobra muzyka nigdy nie zniknie. Nawet jeśli wybudują getta na melomanów to jednak zawsze to będą getta, czyli zbiorowiska ludzi.

Jak zwykle u Ciebie, prosty przekaz ubrany w niebanalną metaforykę, ładne cięcia rytmiczne, chociaż układ trochę rozwlekły (te długie wersy, ale zgrabnie podane graficznie) to jednak czyta się bardzo dobrze. Może i te akcenty nie zawsze znajdują się tam, gdzie powinny (szósty wers zakończony "się" troszkę rozbija rytm), ale ogólnie, jestem (jak zwykle) pod wrażeniem.

Pozdrawiam.
"Umysł jest jak spadochron, nie działa, jeśli nie jest otwarty" - Frank Zappa
Odpowiedz
#4
Dzięki.
Bez tego się.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości