Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Oksymoron
#1
ostrożnie się cofam miarkując każdy ruch 
potrącenie metafory ma gorzkie konsekwencje
gdy pod nogami beton zamiast perskiego dywanu
 
zerwanie peryfrazy grozi wszczęciem onomatopei
i wtedy zlecą się krytycy ciskając epitetami
nawet dobrą wolą nie da się ich personifikować
może to wina wcześniejszej animalizacji?
 
lecz zostawmy elementy animalne
by nie być oskarżonym o politykowanie 
lub inwersję powszechnie szanowanych wartości
a przecież nie tam kolokwializm jest pogrzebany
nawet eufemizm źle odebrany być może
 
nawet anafora
 
nawet inwokacja nie pomaga ani glosolalia
gdy chodzący wspak zrobi przerzutnie
enumeracja grzechów nie podniesie ducha
próżne żale zamykając znaną epiforą
 
na końcu gradacji bólu jest hiperbola
w gardle grzęzną onomatopeje
przyjaciele traktują cię elipsą
antonim życia – twym jedynym pragnieniem
Odpowiedz
#2
Wybacz moderatorze, ale ja się zastanawiam nad zasadnością inwersji w dwóch pierwszych wersach i sorki ale ich nie znajdujęSmile
W wersie 9 też zmieniłabym szyk, reszta bardzo na tak.
Odpowiedz
#3
Największym grzechem współczesnej poezji , a raczej  współczesnych  "wierszokletów" jest moim zdaniem sposób w jaki używane są inwersje . Nie mówię , że nie są potrzebne , szczególnie kiedy chcemy aby wiersz wyglądał na  "nadmuchany" i jakiś taki , sam  nie  wiem - mądrzejszy? Są potrzebne ale  użycie ich powinno mieć coś na celu - to tylko środek stylistyczny - już  łagodniej traktuję wszędobylskie dopełniaczówki - w tym  wierszu już od progu czyli  pierwszego wersu rzuca się w oczy i kole  , ale to tak kole niesamowicie , że człowiekowi odchodzi ochota na dalsze zagłębianie się w tekst . Jednak nieposkromioną chęć porzucenia wiersza w otchłani  internetów,  a i owszem, poskromiłem i czytałem dalej. I znów drugi  wiersz i inwersja - no to jeśli tak, to powinniśmy być konsekwentni  i w trzecim wersie  także  użyć inwersji np:"dywanu perskiego".  Ale nic to , przeżułem - dosłownie , z problemami   trzy pierwsze wersy i czytam dalej...  I... ŁOJESUSICKU JEDYNY ... Ależ to jest cudne , ależ to jest kapitalne, ależ to jest  swojskie,  takie nasze poetyckie spolszczone ŁOŁ. To nie  sarkazm - naprawdę strofa  wyśmienita  - śmiem twierdzić nawet, że to taki mały "majsterstyczek" ( choć wyrażenie "nawet z dobrą wolą " uczuliłbym o "z" - brzmi lepiej ). No dobrze - myślę ja sobie - to teraz powinno być tylko coraz lepiej ... I obuchem w łeb ,zaczynając od całkowicie niepoetyckiego spójnika "lecz". I kolejny wers i znów inwersja ... i kolejny  wers w którym autor - widać jasnowidź jakiś - używa słowa opisującego to co robi i to w kontekście wartości ( szkoda że to jasnowidźctwo nie pojawiło się  przed  rozpoczęciem pisania)  i to nie tych poetyckich  tylko jakichś wyimaginowanych. Myślę sobie, no może to by było na tyle , ale  gdzie tam . Odezwał się wewnętrzny Yoda i zainwersował kolejne dwa wersety tak, jak tylko to było możliwe. Uffff przebrnąwszy  napotykam "anaforę" . Ale żeby nie było tak różowo , anafora jest słowem anafora. I tyle. A można by właśnie w tym momencie zrobić takie  "poetyckie rondo" i wrócić do strofy drugiej , oczywiście chodzi mi o zapisanie  strofy czwartej w identycznym stylu jak druga . Wiem , ciężkość jakaś  zapanowała i ten Yoda z tyłu głowy  podrzuca zupełnie inne  pomysły. A trzeba go było mieczem świetlnym... po tym zielonym dupsku...  I  w tym momencie , kiedy już zupełnie zrezygnowany chciałem  jednak pogrążyć tekst ów w czeluściach internetów, nastąpiła strofa piąta. Z gardła ( obolałego po choróbskach wszelakich) wydałem z siebie ryk miękkozgłoskowy  , niczym "leleń" na rykowisku przywołujący swą smukłą łanię :  ŁOŁ! Łoł i do tego jak ładnie zrymowało się ( uwaga - strofę numer 2 i 5 raczej bym kursywą - nie mylić z panią o barokowych obyczajach wygięta pod "latarniu" na "ulicu" z "czerwonu latarniu") . No to  teraz  panie - myślę sobie - czeka mnie najznamienitsza uczta słów , przecudna i zapadająca w głowę puenta ... Tym razem gumowym młotem w łeb... Po co? W jakim celu kochanieńki autorze żeś to zrobił popełniając "wierszu" poetyckie sepuku , harakiri  czy inne kamikaze ? Trza było zostawić na piątej strofie ...  a tu na koniec trzy nieśmiałe wersy wyglądające  przy całości jak landrynkowy jednorożec rzygający tęczą na łąkę pełną  liliowych baloników. A tytuł, który  od samego początku sugerował z czym będę miał do czynienia zmieniłbym właśnie na ten jednorożcowy "Oksymorony"( Oksymoron) .

Jednym zdaniem : Udało się, rozbawiło nawet i zmusiło do skomentowania w ten a nie inny sposób.

Gwiazdkowanie  5/5 ( jeśli pokusisz się o zmianę tytułu  i wywalisz ostatnie trzy wersy)
Odpowiedz
#4
Dokładnie między, ale pewnie ostatnie są najważniejsze...Pewnie można by lepiej zapisać, ale ani rozprawki, ani poematu dygresyjnego pisał nie będę Wink
Odpowiedz
#5
(07-02-2018, 18:16)BJKlajza napisał(a): Największym grzechem współczesnej poezji , a raczej  współczesnych  "wierszokletów" jest

(...)

Komentarz roku! Smile
Przepraszam, Gunnarze, za tę dygresję, ale musiałam Big Grin

Wrócę później do Ciebie z własnym komentarzem i oceną Smile
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#6
BJKlajza
Big Grin ale się obśmiałem czytając Twój komentarz Big Grin
Bawiłem się równie dobrze jak przy samym pisaniu.

Szanownym poetom na forum należy się słówko wyjaśnienia: Rzadko zabieram się za wiersze. Zazwyczaj są to eksperymenty i rodzaj literackiego ćwiczenia. Podobnie było i w tym przypadku.


(07-02-2018, 18:16)BJKlajza napisał(a): Największym grzechem współczesnej poezji , a raczej  współczesnych  "wierszokletów" jest moim zdaniem sposób w jaki używane są inwersje . Nie mówię , że nie są potrzebne , szczególnie kiedy chcemy aby wiersz wyglądał na  "nadmuchany" i jakiś taki , sam  nie  wiem - mądrzejszy? Są potrzebne ale  użycie ich powinno mieć coś na celu - to tylko środek stylistyczny
Widzisz inwersje w prozie funkcjonują trochę inaczej. Inwersje "popełniam" całkiem nieświadomie i w sposób niezamierzony. Jakbyś na nie nie zwrócił uwagi, to nawet nie wiedziałbym, że tam są Big Grin To eksperyment więc wyprostujmy te inwersje Big Grin

(07-02-2018, 18:16)BJKlajza napisał(a): I... ŁOJESUSICKU JEDYNY ... Ależ to jest cudne , ależ to jest kapitalne, ależ to jest  swojskie,  takie nasze poetyckie spolszczone ŁOŁ. To nie  sarkazm - naprawdę strofa  wyśmienita  - śmiem twierdzić nawet, że to taki mały "majsterstyczek" ( choć wyrażenie "nawet z dobrą wolą " uczuliłbym o "z" - brzmi lepiej ).
Czyli zostawiamy bez zmian, z wyjątkiem tego "z"

(07-02-2018, 18:16)BJKlajza napisał(a): No dobrze - myślę ja sobie - to teraz powinno być tylko coraz lepiej ... I obuchem w łeb ,zaczynając od całkowicie niepoetyckiego spójnika "lecz". I kolejny wers i znów inwersja ...
Śmierć Inwersjom Big Grin

(07-02-2018, 18:16)BJKlajza napisał(a): oczywiście chodzi mi o zapisanie  strofy czwartej w identycznym stylu jak druga .
W zasadzie anafora spina dwa byty, które równie dobrze mogłyby być osobnymi bytami literackimi. Czwarta strofa zmienia zupełnie temat ("chodzący wspak" i "przerzutnie" mają tu kluczowe znaczenie a inwokacja z epiforą (znaną) dopełnia metaforę modlitwy)

(07-02-2018, 18:16)BJKlajza napisał(a): Po co? W jakim celu kochanieńki autorze żeś to zrobił popełniając "wierszu" poetyckie sepuku , harakiri  czy inne kamikaze ? Trza było zostawić na piątej strofie ...
W kontekście sytuacji peela to nie taki zły pomysł Big Grin

(07-02-2018, 18:16)BJKlajza napisał(a): Gwiazdkowanie  5/5 ( jeśli pokusisz się o zmianę tytułu  i wywalisz ostatnie trzy wersy)
Mówisz i masz Big Grin
Odpowiedz
#7
O! Gwiadek pińc na pińć . A w sumie to nie wiedziałem, ze z tych japońskich sposobów na śmierć wyjść cało można Big Grin Ale mając na uwagę ostatnie seriale typu "Modyfikowany węgiel"... przybrał wiersz nową powłokę Smile
Odpowiedz
#8
Ja z czystym sumieniem stawiam 5/5, bo już  tu nic nie mam w sumie do roboty, wszystko zostało powiedziane. Zresztą, Autor dokonał zmian, więc skoro Błażej nie może, no to ja... cykam i świeci....
[Obrazek: Piecz2.jpg]
Odpowiedz
#9
A podziękował Smile
Jestem mile zaskoczony pozytywnym odbiorem mojego wyrobu wierszopodobnego.
No ale nawet ślepej kurze ziarnko się trafi Big Grin
Odpowiedz
#10
Ja tam swego czasu musiałem jeść wyroby czekalodopodobne, ale to akurat pełnoprawna czekolada.
Odpowiedz
#11
No i w sumie teraz nie mam już nic do powiedzenia, skoro już wszystko zostało powiedziane.

A od siebie dodam tylko: świetna czytanka dydaktyczna Smile

Lekko, zgrabnie i zabawnie.

Chapeau bas i 5/5.
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#12
a mnie się podoba tak jak jest
i wszystkie inwersje
skoro mowa tu o środkach wyrazu
dlaczego któregoś nie pokazać ,, na żywca,, ?

pozdrawiam Autora
jak dla mnie ***** / *****
Odpowiedz
#13
Dzięki Mirando i Maćku Smile
Choć spodziewałem się od Mirandy bardziej rozbudowanego opisu "sekcji" Wink
Widziałem jak "rozkładasz" wiersze choćby Graina czy Sztelaka i byłbym niezmiernie ciekaw twojej diagnozy Big Grin

Czytając komentarze, z jednej strony cieszy mnie pozytywny odbiór, z drugiej zastanawiam się czy wyczytaliście o co w nim chodziło?
Czy przesłanie jest tak oczywiste, że "wali po oczach", że nikt o nim nie wspomniał, czy wręcz przeciwnie - utonęło gdzieś a przyjęta konwekcja (zastosowanie nazw środków stylistycznych jako metafor) skutecznie odciągnęło uwagę.
Odpowiedz
#14
(08-02-2018, 16:24)Gunnar napisał(a): Dzięki Mirando i Maćku Smile
Choć spodziewałem się od Mirandy bardziej rozbudowanego opisu "sekcji" Wink
Widziałem jak "rozkładasz" wiersze choćby Graina czy Sztelaka i byłbym niezmiernie ciekaw twojej diagnozy Big Grin

A wiesz? Rzeczywiście, trochę po macoszemu potraktowałam Twój płód... Wrócę, obiecuję! Smile
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz
#15
No, to jest wiersz, panie kolego. I to przez wielkie "W". Jestem w tej komfortowej sytuacji, że komentuję formę ostateczną, choć i pierwotna mocno przypadła mi do gustu. Nie jestem, jak moi bracia w kolorach, radykałem w kwestii inwersji. Lubię je, choć nie zawsze i wszędzie pasują.

A wracając do wiersza... Wiersza o pisaniu wierszy i zmaganiach z tropami. Pomysł nie taki nowy, a jednak... Uczy i bawi Smile Wyborna żonglerka słowna.
Bardzo dobra wersyfikacja, a pointa... Rasowa, rzekłabym (Howgh Smile )
[Obrazek: oscar.jpg]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości