Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Anioły i Demony - Laureat MINIATURA 2017
#1
Star 
ANIOŁY I DEMONY

Gabriel leciał nad słoneczną Warszawą, gdy na wysokości Pałacu Kultury i Nauki niebo rozdarła fioletowa błyskawica. Czasoprzestrzeń zadrżała. Z mrocznej szczeliny wyłonił się inny anioł. Końcówki piór jego skrzydeł były jakby przyprószone sadzą. Zawisł w powietrzu, zagradzając Gabrielowi drogę.
- A co to, Gabrielu? Lecisz pomóc dobrym duszyczkom w Polsce?
- Ja tylko przelotem do Rosji zmierzam. Wasz bies tam spustoszenie czyni. A co to się stało, Azazelu, że cię do Polski zesłali? Słabo ci szło rozkręcanie terrorystycznej partyzantki w Nigerii?
- Poczekaj, a zobaczysz. Już tu kiełkują zasiane ziarna nienawiści. Będziecie tu musieli kogoś silnego przysłać, bo ty za słaby na takie zmagania jesteś.
To mówiąc, zamachnął się na anioła, ale ten złapał jego pięść. Spróbował lewego sierpowego, ale z takim samym skutkiem.
- No dajże spokój. Przecie mówię ci, że ja tylko przelotem do Rosji.
- Dajemy wam tam popalić, co? Tak łatwo się nie wywiniesz, Gabrielu.
Anioł puścił jego pięści i próbował ominąć, ale ten znów zaleciał mu drogę. Wzięli się za bary, mocując nad starówką aż iskry szły.
- Cieszcie się spokojem w Polsce póki możecie. Widzisz Rosję, Krym, Francję, Belgię? Tu też się rozkręcimy. Wszystko w swoim czasie – obiecywał demon.
- Róbcie, co chcecie. Swoich ochronimy.
Azazel roześmiał się szyderczo.
- Tak jak ochroniliście w II wojnie?
Gabriel nie zamierzał mu tłumaczyć zawiłości boskiej sprawiedliwości i miłosierdzia. Wzbili się wyżej, wirując wokół własnej osi.
- Ja was nie rozumiem, Azazelu – odezwał się anioł, gdy na chwilę zamarli w punkcie równowagi – Czemu wy Szatanowi służycie? Jaką korzyść z tego macie?
- Przyjemność jakiej ty nigdy nie zaznasz, prawiczku. Z dziewkami można pochędożyć.
Teraz to anioł roześmiał się głośno.
- Dawne dzieje. Trochę żeście pochędożyli, a potem chlust! I was deszczyk obfity pogonił, wasze bękarty potopił i tyle wam z chędożenia zostało. Jeno tysiąclecia celibatu. I co to za korzyści?
Azazel, zacinając się w złości, nic nie odpowiedział. Zaczął machać skrzydłami, wytwarzając pole energii. Zaraz to samo Gabriel uczynił. Wiązki naładowanych cząstek, sycząc, uciekały z wirującego dysku, który się między nimi utworzył.
- Wy zawsze oszukujecie – ozwał się nieoczekiwanie demon.
- Oszukujemy?
- Jak nie dajecie nam rady, to zaraz wam Michał pomaga.
- To niech wasz szef też wam pomoże.
Azazel wiedział, że szef mu nie pomoże. Był co prawda najbardziej niegodziwy i najmocniejszy spośród nich, ale nigdy nie mogli liczyć na jego wsparcie. Więcej nie rozmawiali. Zawiśli nad Warszawą, mocując się w sferze transcendentnej,  ponad głowami niczego nieświadomych śmiertelników.
Odpowiedz
#2
Undecided  Dość przerażająca wizja tego, co się może dziać nad naszymi głowami. Ciekawa.

Ale co by był ze mnie za krytyk, gdybym nie doszukała się kilku usterek Cool  A przecinki to gdzie?

Cytat:Gabriel leciał nad słoneczną Warszawą, gdy na wysokości Pałacu Kultury i Nauki niebo rozdarła fioletowa błyskawica. Czasoprzestrzeń zadrżała. Z mrocznej szczeliny wyłonił się inny anioł. Końcówki piór jego skrzydeł były jakby przyprószone sadzą. Zawisł w powietrzu[,] zagradzając Gabrielowi drogę.
- A co to[,] Gabrielu? Lecisz pomóc dobrym duszyczkom w Polsce?
- Ja tylko przelotem do Rosji zmierzam. Wasz bies tam spustoszenie czyni. A co to się stało[,] Azazelu, że cię do Polski zesłali? Słabo ci szło rozkręcanie terrorystycznej partyzantki w Nigerii?
Dalej też kilku brakuje. Przeczytaj ten tekst jeszcze raz i najlepiej po prostu uzupełnij o te drobinki.
Pozdrawiam!
Smile
The Earth without art is just eh.
Odpowiedz
#3
Ha, gdybym wiedział gdzie, to bym uzupełnił Wink
Niestety mam dysortografię i o ile edytor błędy ortograficzne mi poprawi to już w interpunkcji nie pomoże Tongue
Ale te, które wskazałaś wprowadziłem.
Dzięki za komentarz i pozdrawiam Smile
Odpowiedz
#4
W życiu bym nie powiedziała, że masz dysortografię :o
W takim razie machnę korektę dalej.

Cytat:Gabriel leciał nad słoneczną Warszawą, gdy na wysokości Pałacu Kultury i Nauki niebo rozdarła fioletowa błyskawica. Czasoprzestrzeń zadrżała. Z mrocznej szczeliny wyłonił się inny anioł. Końcówki piór jego skrzydeł były jakby przyprószone sadzą. Zawisł w powietrzu, zagradzając Gabrielowi drogę.
- A co to, Gabrielu? Lecisz pomóc dobrym duszyczkom w Polsce?
- Ja tylko przelotem do Rosji zmierzam. Wasz bies tam spustoszenie czyni. A co to się stało, Azazelu, że cię do Polski zesłali? Słabo ci szło rozkręcanie terrorystycznej partyzantki w Nigerii?
- Poczekaj[,] a zobaczysz. Już tu kiełkują zasiane ziarna nienawiści. Będziecie tu musieli kogoś silnego przysłać, bo ty za słaby na takie zmagania jesteś.
To mówiąc[,] zamachnął się na anioła, ale ten złapał jego pięść. Spróbował lewego sierpowego, ale z takim samym skutkiem.
- No dajże spokój. Przecie mówię ci, że ja tylko przelotem do Rosji.
- Dajemy wam tam popalić[,] co? Tak łatwo się nie wywiniesz[,] Gabrielu.
Anioł puścił jego pięści i próbował ominąć, ale ten znów zaleciał mu drogę. Wzięli się za bary[,] mocując nad starówką aż iskry szły. [szły iskry chyba brzmi lepiej]
- Cieszcie się spokojem w Polsce póki możecie. Widzisz Rosję, Krym, Francję, Belgię? Tu też się rozkręcimy. Wszystko w swoim czasie – obiecywał demon.
- Róbcie[,] co chcecie. Swoich ochronimy.
Azazel roześmiał się szyderczo.
- Tak jak ochroniliście w II wojnie?
Gabriel nie zamierzał mu tłumaczyć zawiłości boskiej sprawiedliwości i miłosierdzia. Wzbili się wyżej[,] wirując wokół własnej osi.
- Ja was nie rozumiem[,] Azazelu – odezwał się anioł[,] gdy na chwilę zamarli w punkcie równowagi – Czemu wy Szatanowi służycie? Jaką korzyść z tego macie?
- Przyjemność jakiej ty nigdy nie zaznasz[,] prawiczku. Z dziewkami można pochędożyć.
Teraz to anioł roześmiał się głośno.
- Dawne dzieje. Trochę żeście pochędożyli[,] a potem [chlust]! I was deszczyk obfity pogonił, wasze bękarty potopił i tyle wam z chędożenia zostało. Jeno tysiąclecia celibatu. I co to za korzyści?
Azazel[,] zacinając się w złości[,] nic nie odpowiedział. Zaczął machać skrzydłami[,] wytwarzając pole energii. Zaraz to samo Gabriel uczynił. Wiązki naładowanych cząstek[,] sycząc[,] uciekały z wirującego dysku, który się między nimi utworzył.
- Wy zawsze oszukujecie – ozwał się nieoczekiwanie demon.
- Oszukujemy?
- Jak nie dajecie nam rady, to zaraz wam Michał pomaga.
- To niech wasz szef też wam pomoże.
Azazel wiedział, ze szef mu nie pomoże. Był co prawda najbardziej niegodziwy spośród nich, ale mocą ich nie przewyższał. Więcej nie rozmawiali. Zawiśli nad Warszawą mocując się w sferze transcendentnej,  ponad głowami niczego nieświadomych śmiertelników.
Możesz też dodać akapity ( [p ] bez spacji).

Cytat:Gabriel leciał nad słoneczną Warszawą, gdy na wysokości Pałacu Kultury i Nauki niebo rozdarła fioletowa błyskawica. Czasoprzestrzeń zadrżała. Z mrocznej szczeliny wyłonił się inny anioł. Końcówki piór jego skrzydeł były jakby przyprószone sadzą. Zawisł w powietrzu, zagradzając Gabrielowi drogę.

- A co to, Gabrielu? Lecisz pomóc dobrym duszyczkom w Polsce?
The Earth without art is just eh.
Odpowiedz
#5
Dzięki za profesjonalną korektę Wink
Odpowiedz
#6
Tradycyjnie miałbym tutaj wszystkie te same uwagi ortograficzne jak w twojej powieści. W kilku miejscach. Smile
Ograniczę się może do uwagi że Gabriel należy do pewnej anielskiej hierarchii, zatem mógłbyś też użyć odp. synonimu. Napisałbym też:

Z mrocznej szczeliny wyłonił się inny byt. Końcówki skrzydeł miał jakby uprószone sadzą.
najbardziej niegodziwy = najniegodziwszy
Poza tym wszystko to, co towarzyszy zmaganiom mogłoby odzwierciedlać się, przekładać w świecie materii. Nawet jeśli śmiertelnicy braliby to za czysto naturalne zjawiska.
Pisanie miniatur to db. rzecz by odetchnąć od dłuższej pracy nad jakimś in. utworem. A także by zyskać większą wprawę nad opisem jakiegoś opracowywanego aktualnie wątku.
Odpowiedz
#7
(09-07-2017, 16:20)Kotkovsky napisał(a): Ograniczę się może do uwagi że Gabriel należy do pewnej anielskiej hierarchii, zatem mógłbyś też użyć odp. synonimu.
Hierarchii? Wiesz, musiałbym to zbadać.
Starałem się zachować, że tak to nazwę "realizm teologiczny" dlatego użyłem tych konkretnych imion. Przy Gabrielu nie miałem wyboru, bo to jedyny znany z imienia anioł (pomijając archanioła Michała, o którym też wspominam) I o ile się nie mylę to oprócz Azazela Biblia też nie wymienia innych demonów ;P

(09-07-2017, 16:20)Kotkovsky napisał(a): Poza tym wszystko to, co towarzyszy zmaganiom mogłoby odzwierciedlać się, przekładać w świecie materii. Nawet jeśli śmiertelnicy braliby to za czysto naturalne zjawiska.
Być może byłoby to ciekawe, ale mogłoby odwracać uwagę od istoty - czyli wymiany zdań między oboma bytami. Poza tym objętość miniatury pozwala tylko na skupienie się, na sprawie zasadniczej.

(09-07-2017, 16:20)Kotkovsky napisał(a): Pisanie miniatur to db. rzecz by odetchnąć od dłuższej pracy nad jakimś in. utworem. A także by zyskać większą wprawę nad opisem jakiegoś opracowywanego aktualnie wątku.
Szczerze, to dotąd miałem ambiwalentny stosunek do tej formy. Jak wiesz lubię rozmach w prozie Wink
Anioły i Demony powstały pod wpływem impulsu w kilkanaście minut. To mój pierwszy utwór w takiej formie i konwencji. Nie zarzekam się, że ostatni, ale gdy wpadnie mi jakiś pomysł i zaczynam pisać to zwykle szybko zyskuje na objętości Wink

Dzięki za komentarz i pozdrawiam Serdecznie Smile
Odpowiedz
#8
Trochę dużo tych wątków otwartych jak na miniaturę.

Co do teksu, tylko jedna uwaga, która może coś się przydać:

"Czasoprzestrzeń zadrżała".
Lepiej w podobnym opisie użyć czegoś, z czym mogę skojarzyć dane uczucie. Jak drży ziemia, czy kieliszki w kredensie. to jestem to sobie w stanie wyobrazić, a drżenia czasoprzestrzeni nijak.
[Obrazek: Piecz1.jpg]
"Z ludźmi żyj, jakby widziany przez Boga. Z Bogiem rozmawiaj, jakby słyszany przez ludzi".
Lucjusz Anneusz Seneka
Odpowiedz
#9
(09-07-2017, 21:35)maciekbuk napisał(a): Co do teksu, tylko jedna uwaga, która może coś się przydać:

"Czasoprzestrzeń zadrżała".
Lepiej w podobnym opisie użyć czegoś, z czym mogę skojarzyć dane uczucie. Jak drży ziemia, czy kieliszki w kredensie. to jestem to sobie w stanie wyobrazić, a drżenia czasoprzestrzeni nijak.
Co do zasady zgoda. Aczkolwiek tematyka transcendentna więc w tym kontekście to nawet dobrze, gdy jest element, który trudno sobie wyobrazić. Tak naprawdę wszelkie opisy relacji "niebiańskich" są w pewnym stopniu symboliczne gdyż jako byty trójwymiarowe nie mamy możliwości postrzegania realiów transcendentnych.

Dzięki za przeczytanie miniaturki i pozostawienie śladu.
Serdecznie Pozdrawiam
Odpowiedz
#10
No właśnie. Zawsze zazdrościłem ludzim, którzy wiedzieli, gdzie przecinek być powinien. Ech. Ja się chyba tej wiedzy tajemnej nigdy nie nauczę.

W tekście fajne nawiązanie do księgi Henocha. Takie niewinne i nienachalne. Malutki ten tekst ale udatny. Podobał mi się, choć prawdy objawione nieco przeinacza Wink. Zresztą anioły to temat, który i mnie zdażyło się w "Upadłej" poruszyć, a więc poniekąd bliski.

Pozdrawiam serdecznie
corp by Gorzki.

[Obrazek: Piecz1.jpg]
Odpowiedz
#11
(12-07-2017, 21:52)gorzkiblotnica napisał(a): W tekście fajne nawiązanie do księgi Henocha. Takie niewinne i nienachalne. Malutki ten tekst ale udatny. Podobał mi się, choć prawdy objawione nieco przeinacza Wink.

Cieszę się, że przypadł Ci do gustu.
Starałem się trzymać ortodoksji biblijnej. Jedyna dyskusja teza, przy której sam się zastanawiam jaka jest prawda to relacja mocy Szatana do demonów. W końcu wszystko to zbuntowane anioły. Czy mocą przewyższa kompanów? Prawdopodobne. Ale jeśli tak jest, to nic nie wskazuje by pomagał im w ich niegodziwych obowiązkach ;-)

Pozdrawiam i dzięki za komentarz :-)
Odpowiedz
#12
Z tego co mi wiadomo to Lucyfer był bardzo potężnym aniołem. Jednym z pierwszych stworzonych aniołów. Tak więc stopniowanie mocy wydaje się być jak najbardziej na miejscu.
corp by Gorzki.

[Obrazek: Piecz1.jpg]
Odpowiedz
#13
Bardzo ciekawy tekst. Przeczytałem z przyjemnością.
"Ja "beznadziejność nadchodzących dni" -
Witam odważnym i rycerskim : "phi" !!" Tongue
Odpowiedz
#14
Dzięki Graf Smile

Po dłuższym namyśle postanowiłem dodać mocy księciu demonów Big Grin
Jak już ma być ortodoksyjnie, to niech tak będzie od początku do końca Wink
Odpowiedz
#15
Drodzy krytycy! Nie abym się dopraszał Big Grin, ale czy ta miniatura nie zasługuje na jakieś gwiazdki? Wink
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości