Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrzydła - elegia browarna - Laureat SATYRA 2017
#1
Star 
Raz wróbelek Elemelek, a to było chyba w maju,
latał sobie po browarze, słód jęczmienny podbierając.

Potem zaś w pijanym widzie, zwidział sobie, że jest orłem.
Frunął w górę, chciał nad komin i próbował wciąż z uporem.

Nie doleciał zbyt wysoko, bo zmęczyły się skrzydełka.
Więc powiada - będę sępem, szybowanie sztuka wielka.

Poszybuję artystycznie, bo ja wciąż uprawiam sztukę.

Bardzo żal mi Elemelka, runął na dół z wielkim hukiem.

Lecz na szczęście przez psią kupkę, która impet złagodziła,
nasz wróbelek kraksę przeżył, wznosząc modły - jak to miło,

że psy czasem defekują
- i że tylko ego zwichnął.
Więc powrócił do browaru, zalać pałę, bo mu przykro.
Kłamstwo wymaga wiary, aby zaistnieć. Uwierzę w każde pod warunkiem, że mi się spodoba.
J.E.S.

***
Jak być mądrym.. .?
Ukrywać swoją głupotę!
G.B. Shaw
Lub okazywać ją w niewielkich dawkach, kiedy się tego po tobie spodziewają.
J.E.S.

Odpowiedz
#2
Jakie to życiowe. No i zabawne. Skąd miewasz takie pomysły?
corp by Gorzki.

[Obrazek: Piecz1.jpg]
Odpowiedz
#3
Dobre, wywołuje uśmiech Smile
Odpowiedz
#4
Nie ma nic gorszego niż zwichnięte ego, jak się w gówno wpadnie...
Właściwie nie ma w tym nic śmiesznego, ale obśmiałam się niecnie. Schadenfreude  Tongue
Odpowiedz
#5
Gratulacje dla autora najlepszej ubiegłorocznej satyry.
Kropką nad "i" niech będzie 5 gwiazdek, jakie tu po sobie zostawiam Smile
Odpowiedz
#6
He he i kupa może życie uratować, że o zalaniu pały nie wspomnę...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości